Życie w konspiracji
piątek, 6 września 2013
Niezbędnik akowca
Pewnie każdy zauważył tutaj podobieństwo do serialu Czas Honoru. Tak, ten blog właśnie na nim się opiera. Nie znaczy to jednak że mamy ściśle kopiować jego obraz. Jest to tylko pomoc w kreowaniu własnej wizji. Realia są zgodne z filmem. Czyli takie, jakie były w czasie II wojny w Warszawie. Nie będę tu wypisywać nieskończonej listy zasad, bo nie zamierzam robić żadnych ograniczeń typu jakiej czcionki używać, jak duża ma być karta itp. Każdy robi jak uważa. Zostawiam wolną rękę. W końcu blogi są po to by coś tworzyć, a nie kopiować. To czego wymagam to oczywiście zachowanie zasad moralności i współtworzenia. Tzn możecie obrażać, bić, a nawet zabijać. Co tylko chcecie, ale tyczy się to tylko postaci, a nie nas, realnych autorów i tylko za ich wcześniejszą zgodą. Przysięgam na swoje życie. Druga rzecz to karta postaci. Zdjęcia tak jak i cała ona, muszą być zgodne z realiami wojny i okresu początku lat 40, więc nie wstawiamy żadnej Rihanny. Wogle najmilej widziane są jak najmniej znane osoby. Choć to nie jest nakaz. Postacie muszą być dorosłe i dojrzałe, a jako akowcy musiały wcześniej przejść odpowiednie szkolenie, dlatego wiek nie niższy niż 26 lat. Resztę zostawiam wam. Nie będzie tak jak w większości blogów ''na podstawie'' postaci kanonicznych. Wszystko zależy od naszej, a nie scenarzystów serialu, inwencji twórczej.
W karcie postaci powinno się znaleźć:
Imię i nazwisko (prawdziwe bądź nie, lub oba), pseudonim konspiracyjny (którym głównie będziemy posługiwać się na blogu), wiek, data i miejsce urodzenia (pamiętajmy że przed wojną Polska miała całkiem inne granice, a jeszcze wcześniej była pod różnymi zaborami), komórka, zajmowane stanowisko, oraz stopień wojskowy (patrz odpowiedni dział), okoliczności pracy (zawód, miejsce zamieszkania, itp.), ciekawostki, rodzina, historia i co wam jeszcze przyjdzie do głowy. Ilość zdjęć nieograniczona, ale wstawiajcie z umiarem i tak by nie rozszerzać szablonu.
Struktura bloga wygląda tak. Będą różne zadania - akcje do wyboru, typu, napady, odbicia, transporty, itp. Według kolejki (kolejność publikacji kart), będziecie wybierać zadanie i publikować o nim notkę, pod którą rozwijać się będą wspólne wątki. Ale to dopiero jak będzie nas odpowiednia liczba. Puki co piszemy jedynie pod swoimi kartami.
Wasza droga do dołączenia do naszych szeregów, zaczyna się od wysłania mejla (koniecznie z gmaila), razem ze słowami zaprzysiężenia ukrytymi gdzieś w tekście, na znak przeczytania regulaminu, oraz przejścia szkolenia. Potem tradycyjnie czekacie na zaproszenie (do trzech dni, chyba że napisze inaczej). Od dnia przyjęcia zaproszenia macie 2 tygodnie na napisanie kart postaci. Żeby nie zakrywać czyjejś notki, min. godzina przerwy obowiązkowa.
W karcie postaci powinno się znaleźć:
Imię i nazwisko (prawdziwe bądź nie, lub oba), pseudonim konspiracyjny (którym głównie będziemy posługiwać się na blogu), wiek, data i miejsce urodzenia (pamiętajmy że przed wojną Polska miała całkiem inne granice, a jeszcze wcześniej była pod różnymi zaborami), komórka, zajmowane stanowisko, oraz stopień wojskowy (patrz odpowiedni dział), okoliczności pracy (zawód, miejsce zamieszkania, itp.), ciekawostki, rodzina, historia i co wam jeszcze przyjdzie do głowy. Ilość zdjęć nieograniczona, ale wstawiajcie z umiarem i tak by nie rozszerzać szablonu.
Struktura bloga wygląda tak. Będą różne zadania - akcje do wyboru, typu, napady, odbicia, transporty, itp. Według kolejki (kolejność publikacji kart), będziecie wybierać zadanie i publikować o nim notkę, pod którą rozwijać się będą wspólne wątki. Ale to dopiero jak będzie nas odpowiednia liczba. Puki co piszemy jedynie pod swoimi kartami.
Wasza droga do dołączenia do naszych szeregów, zaczyna się od wysłania mejla (koniecznie z gmaila), razem ze słowami zaprzysiężenia ukrytymi gdzieś w tekście, na znak przeczytania regulaminu, oraz przejścia szkolenia. Potem tradycyjnie czekacie na zaproszenie (do trzech dni, chyba że napisze inaczej). Od dnia przyjęcia zaproszenia macie 2 tygodnie na napisanie kart postaci. Żeby nie zakrywać czyjejś notki, min. godzina przerwy obowiązkowa.
czwartek, 5 września 2013
Kim jesteśmy?
Po dwudziestu latach istnienia wolnej, niepodległej Polski, znów znika ona z map świata. Tym razem pogrążając się w wojnie, staje się częścią Trzeciej Rzeszy - Generalną Gubernią. Jest rok 1943. Trwa pogrom żydów. Codziennie masowo wywożeni są do obozów zagłady, lub zamykani w Gettach, gdzie giną m.in. z głodu, chorób i wycieńczenia. Niektórych polaków także spotyka podobny los. Dodatkowo narażeni są oni na zesłanie do Niemiec, na posługę dla niemieckich rodzin, a ich dzieci o aryjskich rysach mogą wręcz zostać im odebrane i zgermanizowane. Zabito wielu polskich uczonych. Zabroniono propagowania kultury polskiej i wszystkiego co z Polską związane. Naziści na każdym kroku starają się pokazać jak mało jest wart naród słowiański. Zabierają im dobre posady, teatry, restauracje. czy miejsca w tramwajach, stawiając napisy - ''Tylko dla Niemców''. Nawet podczas zwykłego spaceru, czy wyjścia na zakupy nie można czuć się bezpiecznie, bo wróg codziennie organizuje tzw. ''łapanki'', z których za nic można trafić do piekła. Dlatego właśnie powstała Polska Podziemna. Niby zwykli cywile, zajmujący zwykłe stanowiska. Tak naprawdę żołnierze najprawdziwszej armii. Nie chodzą jednak w mundurach. Ukrywają się. Zmieniają adresy. Unikają kontaktu z rodzinami (choć nie zawsze to wychodzi). Porozumiewają się przez tzw.grypsy. Tworzą wiele różnych komórek wykonujących różne zadania, uprzykrzające życie hitlerowcom. Nie robią niczego bez rozkazu. Choćby trafili na największe tortury ze strony gestapo, nigdy nic nie powiedzą, nikogo nie zdradzą. Tacy właśnie są. Chcesz być jednym z nas? Porzuć strach i życie które do tej pory wiodłeś i dołącz do nas.
Rzecz dzieje się w Warszawie lat 40, jeszcze przed powstaniem. Jesteśmy pozornie zwykłymi ludźmi, mającymi pozornie zwykłe życie. Pracujemy jako zegarmistrzowie, lekarze, szwaczki, kelnerki... Czasem jest to zawód tylko na papierze, zresztą podrobionym. Czasem rzeczywiście to robimy, ale po to żeby pod takim przykryciem, robić coś innego. Mieszkamy sami, rzadziej z bliskimi, a najczęściej tam gdzie dowództwo nas ulokowało, czyli w prywatnych mieszkaniach, u obcych ludzi, którzy w razie czego udają naszą rodzinę. ''Na Szucha'', czyli siedziba gestapo, ''Pawiak'', czy warszawskie Getto. To wszystko jest nam doskonale znane. Jeśli mamy tam kogoś bliskiego, choć jest nam ciężko, bez rozkazu nie próbujemy go odbić. Czekamy i robimy swoje. Nieraz sami tam trafiamy. Niektórzy pochodzą ze stolicy, inni spoza niej, a jeszcze inni przylatują z Angli w formie zrzutu. Przywożą dolary, broń i inne potrzebne rzeczy. Każdy tu ma swoje zadanie.
Rzecz dzieje się w Warszawie lat 40, jeszcze przed powstaniem. Jesteśmy pozornie zwykłymi ludźmi, mającymi pozornie zwykłe życie. Pracujemy jako zegarmistrzowie, lekarze, szwaczki, kelnerki... Czasem jest to zawód tylko na papierze, zresztą podrobionym. Czasem rzeczywiście to robimy, ale po to żeby pod takim przykryciem, robić coś innego. Mieszkamy sami, rzadziej z bliskimi, a najczęściej tam gdzie dowództwo nas ulokowało, czyli w prywatnych mieszkaniach, u obcych ludzi, którzy w razie czego udają naszą rodzinę. ''Na Szucha'', czyli siedziba gestapo, ''Pawiak'', czy warszawskie Getto. To wszystko jest nam doskonale znane. Jeśli mamy tam kogoś bliskiego, choć jest nam ciężko, bez rozkazu nie próbujemy go odbić. Czekamy i robimy swoje. Nieraz sami tam trafiamy. Niektórzy pochodzą ze stolicy, inni spoza niej, a jeszcze inni przylatują z Angli w formie zrzutu. Przywożą dolary, broń i inne potrzebne rzeczy. Każdy tu ma swoje zadanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)